Logo


II Niedziela Zwykła


Słowa Ewangelii wg św. Jana

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?»
Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa.
A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi.
Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem.
Strzeżcie się rozpusty! Bo czyż jakikolwiek grzech popełniony przez człowieka jest poza ciałem? Lecz ja wam mówię, kto grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy.
Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Samuel spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza.
Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: «Oto jestem». Potem pobiegł do Helego, mówiąc mu: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś».
Heli odrzekł: «Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać». Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: «Samuelu!»
Wstał Samuel i poszedł do Helego, mówiąc: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś».
Odrzekł mu: «Nie wołałem cię, synu mój. Wróć i połóż się spać». Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione.
I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: «Samuelu!» Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś».
Heli zrozumiał, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: «Idź spać!
Gdyby jednak ktoś cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha».
Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu.
Przybył Pan i stanąwszy, zawołał jak poprzednim razem: «Samuelu, Samuelu!» Samuel odpowiedział: «Mów, bo sługa Twój słucha».
Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię.

Patron tygodnia: św. Sebastian

Według św. Ambrożego Sebastian był dowódcą przybocznej straży samego Dioklecjana. Za to, że mu wypomniał okrucieństwo wobec niewinnych chrześcijan, miał zostać przeszyty strzałami. "Dioklecjan kazał żołnierzom przywiązać go na środku pola do drzewa i zabić strzałami z łuków. Tyle strzał tedy utkwiło w nim, że podobny był do jeża, a żołnierze przypuszczając, że już nie żyje, odeszli" - zapisał bł. Jakub de Voragine OP w swojej średniowiecznej "Złotej legendzie".
Na pół umarłego odnalazła go pewna niewiasta, Irena, i swoją opieką przywróciła mu zdrowie. Sebastian, gdy tylko powrócił do sił, miał ponownie udać się do cesarza i zwrócić mu uwagę na krzywdę, jaką wyrządzał niewinnym wyznawcom Chrystusa. Wtedy Dioklecjan kazał go zatłuc pałkami, a jego ciało wrzucić doCloaca Maxima. Wydobyła je stamtąd i pochowała ze czcią w rzymskich katakumbach niewiasta Lucyna. Był to prawdopodobnie rok 287 lub 288.
W ikonografii przedstawiany jest w białej tunice lub jako piękny obnażony młodzieniec, przywiązany do słupa albo drzewa, przeszyty strzałami. Czasami u jego nóg leży zbroja. Na starochrześcijańskiej mozaice w kościele św. Piotra w Okowach w Rzymie ukazany jest jako człowiek stary z białą brodą, w uroczystym dworskim stroju. Atrybuty Świętego: krucyfiks, palma męczeństwa, włócznia, miecz, tarcza, dwie strzały w dłoniach, przybity wyrok śmierci nad głową.



Historia kościoła cz. 3

Około 1580 roku w rękach protestanckich miały znajdować się na Śląsku 1222 parafii, a katolickich jedynie około 150. Stan ten uległ pewnej poprawie po pokoju westfalskim oraz dzięki założeniu we Wrocławiu Seminarium Duchownego, przeniesionego później do Nysy. Także i w naszym kościele przez kilkadziesiąt lat odprawiano równolegle msze katolickie i nabożeństwa protestanckie, natomiast po połowie XVII w. protestantów z naszego terenu całkowicie usunięto.

W drugiej połowie XVII wieku zaczęto przeprowadzać na Śląsku wizytacje poszczególnych parafii. Odbywały się one we wszystkich czterech archidiakonatach czyli wrocławskim, opolskim, legnickiem i głogowskim, w następujących latach: 1652, 1679, 1687, 1688, 1696 i 1697 a także na początku XVIII wieku. Nie dotyczyły jednak każdorazowo wszystkich parafii a jedynie wyrywkowo, i tak nasza parafia została zwizytowana w latach 1687 oraz 1696-97.
Szczegółowo opisał to w swojej pracy J. Jungnitz – Visitationsberichte der Diözese Breslau. Archidiakonat Oppeln. Ersten Teil. Breslau 1904, a przetłumaczył bp Wincenty Urban w 1975 roku.
Według kontroli przeprowadzonej pod koniec XVII wieku w 1687 roku wieś Groszowice miała kościół murowany pod wezwaniem św. Katarzyny, posiadał on wieżę, w dolnej części murowaną, a wyżej drewnianą. W wieży znajdowały się trzy poświęcone dzwony. Kościół został w roku 1681 gruntownie wyremontowany, wyposażono go w murowaną zakrystię i kamienną posadzkę. W kościele kobiety i mężczyźni siedzieli oddzielnie. Najświętszy Sakrament przechowywano często w tabernakulum głównego ołtarza w srebrnym, złoconym cyborium. Postacie eucharystyczne odnawiano co dwa tygodnie, a lampka nie płonęła. Klucz do tabernakulum trzymano w szafce zakrystii, do której miał swobodny dostęp nauczyciel. Polecono więc mieć klucz pod opieką wikariusza. Parafianie tutejsi byli katolikami, a kolatorem kościoła był prałat - kustosz z kolegiaty opolskiej. Odprawianie Mszy świętej rozpoczynano o godzinie 8-mej. Polskie kazanie wygłaszano w czasie Mszy świętej śpiewanej. Nauki katechizmu dotychczas w tym kościele prawie nie było lub bardzo rzadko.
Dopiero za ówczesnego wikariusza katechizacja odbywała się w niedziele po południu w okresie od Wielkanocy do św. Michała. W parafii groszowickiej dzwoniono trzy razy w ciągu dnia na Anioł Pański. Odmawiano litanie i kontynuowano dzwonienie „na trwogę”, dla pamięci zagrożenia tureckiego. Proboszczem w Groszowicach był ks. Paul Schidlowsky, kanonik kolegiaty opolskiej, który spełniał duszpasterstwo tutejsze przy pomocy wikariusza, ks. Jana Gwiasdy, święconego w Nysie w 1686 roku. Do parafii należały Groszowice, Grudzice, Malina i Przywory.
Nauczycielem był Michael Bialucha, który miał tylko czterech uczniów.