Logo


I Niedziela Wielkiego Postu


Słowa Ewangelii wg św. Marka

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Najdrożsi:
Chrystus raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha. W Nim poszedł ogłosić zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża naczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę.
Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zobowiązanie dobrego sumienia wobec Boga – dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali aniołowie i Władze, i Moce.

Patron tygodnia: św. Cezary z Nazjanzu

Św. Cezary z Nazjanzu, pustelnik (330-369) urodził się w 330 r. w Azjanzos w pobliżu Nazjanzu (Kapadocja) i pochodził z rodziny świętych: ojciec – św. Grzegorz Starszy z Nazjanzu, matka – św. Nona, siostra – św. Gorgonia, brat – św. Grzegorz z Nazjanzu. Po ukończeniu miejscowych szkół udał się na dalsze studia do Aleksandrii (Egipt), gdzie uczył się astronomii, geometrii, a przede wszystkim medycyny. Powrócił do Konstantynopola i pełnił na dworze cesarskim urząd lekarza. Powierzono mu opiekę nad zdrowiem cesarzy Juliana Apostaty i Walensa. Cieszył się więc sławą wybitnego lekarza. Ówczesnym zwyczajem Cezary nie przyjął chrztu jako człowiek młody, ale dopiero po dojrzałym namyśle i przygotowaniu. Musiał prowadzić życie naprawdę budujące, skoro jego brat, św. Grzegorz z Nazjanzu, w swoich pismach nie szczędził mu pochwał. W roku 368 Bitynię w Małej Azji nawiedziło wielkie trzęsienie ziemi. Rozsypało się w gruzy wiele miast, zginęło wielu ludzi. Cezary, który właśnie wtedy tam się znalazł, ocalał. Dostrzegł w tym dla siebie ostrzeżenie, by się dłużej nie wahał. Katastrofa ta była przyczyną bezpośrednią przyjęcia przez niego chrztu świętego w wieku 38 lat. W roku 368 cesarz Walens mianował Cezarego kwestorem nad prowincją Bitynii. Oddał mu w zarząd wszystkie dobra i finanse. Święty wszakże niedługo pozostał na tym zaszczytnym urzędzie, gdyż rok później (369 r.) umarł. W testamencie zarządził, aby cały jego majątek rozdać pomiędzy ubogich. Kazanie na jego pogrzebie wygłosił jego brat, św. Grzegorz z Nazjanzu.



Historia kościoła cz. 8

10 października 1868 roku biskup wrocławski Heinrich III mianował ks. Carla Kahla schulinspektorem 3 okręgu Opole (inspektorem szkolnym okręgu opolskiego nr 3) dla parafii: Groszowice, Tarnów Opolski, Dębie, Krasiejów, Szczedrzyk, Kotórz Wielki z lokalią Ligota Turawska, Zakrzów Turawski i szkół w: Antoniowie, Bierdzanach, Dańcu, Dębiu, Ligocie Turawskiej, Rzędowie, Groszowicach, Kolanowicach, Kotorzu Wielkim, Krasiejowie, Malinie, Nakle, Przyworach, Zakrzowie Turawskim, Turawie, Szczedrzyku, Tarnowie Opolskim i Węgrach.

Pomimo wielu prac remontowych, które zostały wykonane zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, w niedługim czasie okazało się, że rozrastające się liczebnie Groszowice, a także okoliczne wsie potrzebowały nowego kościoła, dużo większego. Do tego doszła sprawa zawilgocenia starego kościoła. Jednak najważniejszym czynnikiem, który przesądził o potrzebie budowy nowej świątyni było uruchomienie fabryki cementu w 1872 roku, co wiązało się z nowymi miejscami pracy i zwiększoną liczbą mieszkańców, którzy masowo zaczęli napływać do Groszowic. Dochodziło w końcu do tego, że w samym kościele mieściła się tylko jedna trzecia wiernych, a reszta stała na zewnątrz. Z wnioskiem o budowie nowego kościoła wspólnota parafialna zwróciła się w 1872 roku do patrona czyli Urzędu Królewskiego, a ten po dokładnym sprawdzeniu postanowił zaradzić problemowi, biorąc na siebie dwie trzecie kosztów budowy. Sprawa rozbiła się jednak o pozostałą kwotę, gdyż parafia nie miała takich pieniędzy, a w krótkim czasie nie zdołała ich uzbierać. W związku z tym sprawa utknęła w martwym punkcie aż do roku 1881, kiedy to udało się uzyskać pożyczkę w wysokości 45 000 marek z Prowincjonalnej Kasy zapomogowej pod warunkiem, że parafianie w przeciągu 15 lat z oprocentowaniem 4,5 procenta zdołają ją spłacić. Wiadomo, że ryzyko było ogromne bowiem ostatnie lata nie sprzyjały dobrym zbiorom „ale głęboko wieżyli iż Bóg ich w tym wspomoże. I faktycznie, przez okres budowy nowego kościoła Bóg był z nimi, utwierdzając iż podjęli słuszną decyzję”.

Pierwszą jednak czynością, jaką musieli zrobić, to było przygotowanie kościoła zastępczego. I znowu przychylnym okazał się patron czyli Urząd Królewski, który wziął na siebie dwie trzecie kosztów. Proboszcz Jakub Stuchly udzielił zgody na urządzenie tymczasowej siedziby Boga w farskiej przestronnej stodole stojącej w farskim ogrodzie. Lecz problemem były tegoroczne zbiory i dotychczasowe zapasy. Otóż zarządca kościoła, młynarz Joseph Piechota oddał dobrowolnie na czas budowy nowego kościoła swoją stodołę, aby pomieścić w niej parafialne zbiory. Przygotowanie tymczasowego kościoła powierzono przedsiębiorcy budowlanemu Lorenzowi Dzymalla, który wykonał pracę dobrze i szybko. Pomagał mu sołtys Groszowic Franz Datko. Przed rozbiórką starej budowli przeniesiono do stodoły ołtarz z płaskorzeźbionymi scenami z życia św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Jak głosi łaciński napis umieszczony na gzymsie wieńczącym, ołtarz został wystawiony w 1623 r. przez Georga Skopka, opolskiego dostojnika kościoła katolickiego. W tym miejscu chciałbym dodać, że ołtarz ten już nie wrócił do nowego kościoła a został złożony na strychu gospody Johanna Datko. Odnaleziony po wielu latach, znalazł swoje nowe miejsce w drewnianym kościółku w Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach.