Logo


XX Niedziela Zwykła


Słowa Ewangelii wg św. Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.
Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga. Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi.

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

W czasie oblężenia Jerozolimy przywódcy, którzy trzymali Jeremiasza w więzieniu, powiedzieli do króla: «Niech umrze ten człowiek, bo naprawdę obezwładnia on ręce żołnierzy, którzy pozostali w tym mieście, i ręce całego ludu, gdy mówi do nich podobne słowa. Człowiek ten nie szuka przecież pomyślności dla tego ludu, lecz nieszczęścia».
Król Sedecjasz odrzekł: «Oto jest w waszych rękach!» Nie mógł bowiem król nic uczynić przeciw nim. Wzięli więc Jeremiasza i wtrącili go, spuszczając na linach, do cysterny Malkiasza, syna królewskiego, która się znajdowała na dziedzińcu wartowni. W cysternie zaś nie było wody, lecz błoto; zanurzył się więc Jeremiasz w błocie.
Ebedmelek wyszedł z domu królewskiego i rzekł do króla: «Panie mój, królu! Źle zrobili ci ludzie, tak postępując z prorokiem Jeremiaszem i wrzucając go do cysterny. Przecież umrze z głodu w tym miejscu, zwłaszcza że nie ma już chleba w mieście».
Rozkazał król Kuszycie Ebedmelekowi: «Weź sobie stąd trzech ludzi i wyciągnij proroka Jeremiasza z cysterny, zanim umrze».

Patron tygodnia – św. Bernard z Clairvaux

Św. Bernard z Clairvaux, opat, doktor Kościoła. Urodził się w rycerskim rodzie burgundzkim, na zamku Fontaines pod Dijon (Francja), w 1090 roku. Mając 22 lata wstąpił do surowego opactwa cystersów w Citeaux, pociągając za sobą trzydziestu towarzyszy młodości. Trzy lata później założył opactwo w Clairvaux i był tam przełożonym do śmierci. Bernard był nie tylko gorliwym opatem swojej rodziny zakonnej. Myśliciel, teolog, kontemplatyk. Umiał łączyć życie czynne z mistyką. Założył około trzystu fundacji zakonnych, w tym także cysterską fundację w Jędrzejowie. Wywarł wpływ na życie Kościoła swej epoki. Jedna z największych postaci XII wieku. Nazwano go "wyrocznią Europy". Był obrońcą papieża Innocentego II. Położył kres schizmie Anakleta w Rzymie. Z polecenia Eugeniusza III ogłosił II Krucjatę krzyżową. Napisał regułę templariuszy oraz wyjednał u papieża ich zatwierdzenie. Nadzwyczajny dar wymowy zjednał mu tytuł "doktora miodopłynnego". Był jednym z największych piewców Matki Bożej. Zostawił wiele tekstów teologicznych, homilii, a także modlitwy ku Jej czci.
Umarł w Clairvaux 20 sierpnia 1153 roku. Kanonizował go Aleksander III w 1174 roku. Patron cystersów, Burgundii, Ligurii, Genui, Gibraltaru, Pelplina; pszczelarzy Opiekun podczas klęsk żywiołowych, sztormów oraz w godzinie śmierci.
W IKONOGRAFII Święty przedstawiany jest w stroju cysterskim. Jego atrybutami są m. in.: księga, krzyż opacki, krucyfiks. Matka Boża z Dzieciątkiem, narzędzia Męki Pańskiej, pióro pisarskie, różaniec, trzy infuły u stóp, rój pszczeli, ul.



Humor

Przychodzi Jasiu do sklepu i mówi:
-poproszę fafkulce
-przepraszamy, ale nie mamy czegoś takiego.
Po czym Jasiu przychodzi po kilku dniach i mówi:
-no poproszę fafkulce!
-proszę wyjść nie mamy takiego czegoś.
-no to poproszę fa w spreju.

Nauczyciel na lekcji mówi do Jasia:
- Z Ciebie byłby doskonały przestępca.
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
- Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.

Mały Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych"
- Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie mogą oglądać dzieci?
- Cicho bądź! Zaraz zobaczysz.

Mamo siku - mówi Jasiu
-Nie bo zaraz samolot przyleci
Za chwilę:
-Mamo Leci!!!
-Gdzie?
-Po nogawkach